Czy można w jednym przejeździe łączyć uprawę i siew?
Czy można w jednym przejeździe łączyć uprawę i siew?
Słowa kluczowe: agregat drapakowy, agregat talerzowy, agregaty uprawowo-siewne, efektywność, gospodarstwo rolne, hydropak, korzyści, rodzaje, siew, uprawa roli, wał doprawiający, zębowy
Tak. Taki efekt daje agregat uprawowo-siewny, czyli zestaw, który w jednym przejeździe przygotowuje glebę do siewu i od razu wysiewa nasiona. Dzięki temu praca na polu przebiega szybciej, ponieważ odpadają dodatkowe wjazdy. A skoro maszyn jest mniej na polu, gleba mniej się ugniata. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie wtedy, gdy liczy się czas. Okna pogodowe potrafią być krótkie, dlatego rolnicy chętnie wybierają agregaty, które łączą zabiegi w jedną operację.
- Co dzieje się z glebą w jednym przejeździe?
- Dlaczego jeden przejazd to realna korzyść?
- Hydropak – element, który spina agregat z siewnikiem
- Dwie najczęstsze wersje agregatów (talerzowe i zębowe)
- Wał doprawiający mocno wpływa na efekt
- Czy w jednym przejeździe da się także nawozić?
- Co najczęściej decyduje o jakości efektu?
Co dzieje się z glebą w jednym przejeździe?
Agregat uprawowo-siewny przygotowuje glebę etapami. Najpierw elementy robocze spulchniają, kruszą i wyrównują wierzchnią warstwę, a następnie wał doprawia glebę, czyli dociska ją i stabilizuje. Dopiero po tym siewnik odkłada nasiona na odpowiedniej głębokości. Taka kolejność ma znaczenie, ponieważ siewnik pracuje najlepiej na równym i ustabilizowanym podłożu. Dlatego jeden przejazd często daje bardziej jednolity efekt niż dwa przypadkowe.
Dlaczego jeden przejazd to realna korzyść?
- Mniej przejazdów, więc mniej ugniatania – każdy przejazd ciągnika zostawia ślady. Jeśli zabiegów jest mniej, gleba pozostaje bardziej równa, a także mniej zbita.
- Mniej czasu i paliwa – gdy uprawa i siew odbywają się razem, praca trwa krócej. Dzięki temu spada zużycie paliwa, a także łatwiej zorganizować siew w odpowiednim momencie.
- Mniej przesuszania wierzchniej warstwy – gdy pole długo czeka między uprawą a siewem, wierzch potrafi przeschnąć. Natomiast przy jednym przejeździe gleba szybciej przechodzi od doprawienia do siewu, więc łatwiej utrzymać wilgoć w warstwie, w której leżą nasiona.
Hydropak – element, który spina agregat z siewnikiem
W wielu zestawach ważną rolę gra hydropak. To układ podwieszenia, który pozwala zamontować siewnik na agregacie. Dzięki temu powstaje jeden, zwarty zestaw roboczy. Takie rozwiązanie ułatwia zawracanie na uwrociach, a także stabilizuje pracę siewnika. Ponadto eliminuje problem ciągnięcia dwóch maszyn, które potrafią zachowywać się różnie na nierównościach.
Jeśli wybierasz agregat uprawowo-siewny, zwróć uwagę na udźwig i zakres regulacji hydropaku. Te parametry realnie decydują o tym, z jakimi siewnikami zestaw będzie kompatybilny. Producenci często podają udźwig oraz opcje wałów i sekcji roboczych w specyfikacji, bo to elementy, które najszybciej weryfikuje pole.
Dwie najczęstsze wersje agregatów (talerzowe i zębowe)
W praktyce wybór zwykle sprowadza się do tego, co ma pracować w glebie: talerze albo zęby. Każde rozwiązanie pasuje do innych warunków, dlatego warto patrzeć na sytuację na polu.
Talerze gdy na polu jest dużo resztek
Agregaty talerzowe dobrze radzą sobie ze słomą i resztkami pożniwnymi. Talerze tną materiał roślinny i mieszają go z glebą, a przy tym pomagają wyrównać powierzchnię. Dlatego takie rozwiązanie często wybiera się po żniwach lub tam, gdzie resztek jest dużo. Talerze lubią też pracę z większą prędkością. Natomiast nadal liczy się ustawienie głębokości, ponieważ zbyt głęboka praca potrafi zrobić bryły.
Zęby gdy liczy się równe doprawienie pod siew
Agregaty zębowe mocniej spulchniają glebę i dobrze ją wyrównują. Zwykle wybiera się je wtedy, gdy potrzebne jest równe łoże siewne, na przykład pod siew zbóż. W typowych konfiguracjach producenci stosują dwa lub trzy rzędy zębów oraz wały doprawiające. Zęby nie zawsze lubią duże ilości resztek. Jeśli słomy jest bardzo dużo, mogą ją ciągnąć. Stąd też w takich warunkach częściej wygrywają talerze.
Wał doprawiający mocno wpływa na efekt
W agregatach uprawowo-siewnych wał nie jest dodatkiem dla wyglądu. To element, który realnie usprawnia pracę, ponieważ:
- wyrównuje powierzchnię,
- rozkrusza grudki,
- dociska glebę i stabilizuje warstwę siewną.
Jeśli wał pracuje dobrze, siewnik utrzymuje łatwiej głębokość. Natomiast jeśli wał domyka za mocno, po deszczu może pojawić się zaskorupienie.
Czy w jednym przejeździe da się także nawozić?
Coraz częściej spotyka się agregaty rolnicze, które łączą uprawę i siew, a do tego podają nawóz. Takie rozwiązania pojawiają się zwłaszcza przy uprawach szerokorzędowych, na przykład kukurydzy lub buraku. To ma sens, ponieważ nawóz trafia tam, gdzie roślina go potrzebuje. Jednak taki system wymaga dobrego ustawienia.
Co najczęściej decyduje o jakości efektu?
- Ustawienie głębokości – maszyna powinna pracować tak, aby przygotować warstwę pod nasiona, a nie przekopać pole. Zbyt głęboka praca zabiera czas i paliwo, a także potrafi pogorszyć strukturę.
- Prędkość dopasowana do warunków – talerze często potrzebują prędkości, natomiast zęby lepiej znoszą wolniejszą pracę. Jednak zawsze trzeba patrzeć na wilgotność i typ gleby, ponieważ to one stawiają granice.
- Dopasowanie maszyny do gleby i resztek – jeśli gleba jest ciężka i wilgotna, sprawdzi się inna konfiguracja niż na lekkich piaskach. Podobnie jest z resztkami pożniwnymi. Dlatego wybór typu agregatu uprawowo-siewnego ma większe znaczenie niż sama szerokość.
Kategorie artykułu: Agregaty uprawowo-siewne, Gospodarstwo rolne

AMJ AGRO
Konstancin 1D
97-225 UJAZD
NIP: 7731014842
tel. +48 447192324
kom. +48 698120806
fax. +48 447876992
biuro@amjagro.pl
Specjalista ds. handlowych / Trade specialist
Tomasz Dzięcielewski - e-mail: tomasz@amjagro.pl
Specjalista techniczny / Technical specialist
Damian Makowski - e-mail: damian@amjagro.pl






